poniedziałek, 8 lutego 2016

Z dnia codziennego #1

Hejka,
siedzę sobie właśnie, a w zasadzie leżę w łóżku i oglądam "M jak Miłość". Wiem, że niektórym ten serial kojarzy się bardziej z "M jak Mdłości", ale ja tam go lubię.
Jestem z Warszawy, dlatego u mnie ferie trwają. Aktualnie jestem u babci, jutro jadę do drugiej w odwiedziny.
Dzień był niesamowicie nudny. Rano skończyłam "Magonię", więc potem nie miałam co robić. Trochę bawiłam się książką  (jeśli można ją tak nazwać) do łączenia kropek.
(Znajdziecie ją w empiku pod nazwą "Połącz kropki") Nie było to proste zadanie, bo każdy obrazek ma około 300-400 kropek. Później moja kochana babunia ulepiła tyle pierogów, że starczyłoby dla wojska. Najadłam się jak nie wiem. Oprócz tego, większość dnia spędziłam na szukaniu książek dlatego, że  jutro jadę do Empiku ;). Moja lista "książek, które chcę przeczytać" jak narazie ma 87 pozycji. Jak dojadę do stu to Wam je wpiszę. Niestety z tych wszystkich jedynie 5 jest dostępnych w tej księgarni.
A są to:
*Szukając Alaski- John Green
*Księga wyzwań Dasha i Lily- Rachel Cohn, David Levithan
*Kochani, dlaczego się poddaliście?-Ava Dellaira
*Zostań, jeśli kochasz- Gayle Forman
*Trzy metry nad niebem- Federico Mocca
Z tych wszystkich najbardziej jestem skłonna kupić dwie pierwsze.
Jeśli czytaliście którekolwiek to proszę podzielcie się swoją opinią w komentarzu.

Miłego wieczoru!
Ps Haha. Nie ma to jak artystyczne zdjęcie pierogów. 👌

Magonia- Maria Dahvana Headley- Recenzja

Hej,
dzisiaj skończyłam czytać kolejną książkę.

TYTUŁ: Magonia
AUTOR: Maria Dahvana Headley
DATA PREMIERY: 2016-02-03
WYDAWNICTWO: Galeria Książki
RODZAJ: Fantastyka
GRUPA WIEKOWA: około 10-16 lat

Od razu mówię, że książka jest
                                                f
                                                 e
                                                  n
                                                   o
                                                    m
                                                      e
                                                       n
                                                        a
                                                          l
                                                           n
                                                            a.
Nie przesadzam.
Jest to książka z gatunku fantasty, za którym ja tak bardzo nie przepadam. Mimo to nie jestem pewna, czy czytałam książkę lepszą od tej.

Poniżej wklejam oficjalny opis, abyście mogli zobaczyć o czym ona jest.

Aza Ray Boyle topi się w powietrzu. Od dzieciństwa cierpi na tajemniczą chorobę płuc, z którą ciężko jest oddychać, mówić – w ogóle żyć. Kiedy więc Aza zauważa statek na niebie, jej rodzina przypisuje to skutkom ubocznym zażywania leków. Aza jednak nie wierzy, by była to halucynacja. Słyszy ze statku głos wzywający ją po imieniu.

Tylko jej przyjaciel, Jason, słucha. Jason, na którego zawsze może liczyć. Jason, do którego chyba czuje coś więcej niż przyjaźń. Ale zanim Aza ma okazję poważniej się nad tym zastanowić, dzieje się coś strasznego. Aza odchodzi z naszego świata, by znaleźć się w innym.

Magonia.

Ponad chmurami, w krainie statków handlowych, Aza nie jest już tą słabą, umierającą istotą, którą była wcześniej. W Magonii po raz pierwszy swobodnie oddycha. Co więcej, ma potężną moc – lecz gdy już zaczyna panować nad swoim życiem, odkrywa, że zbliża się wojna między Magonią a Ziemią. W jej rękach spoczywa los całej ludzkości – i chłopca, który ją kocha. Po której stronie opowie się Aza?

Debiutancka książka Marii Dahvany Headley to niezwykle inteligentna, wielowarstwowa opowieść fantasy, pełna symboli i alegorii. Niezwykła podróż staje się dla Azy impulsem do postawienia sobie pytań o rodzinę, miłość, siebie samą i o to, co oznacza odnalezienie tego wszystkiego.

Tak..
Teraz widzicie, że mniej w tej książce wydarzeń realistycznych, niż fantastycznych.
Jestem oszołomiona treścią i MAGIĄ tej książki tak samo jak stylem pisania Pani Marii. Lekkie, przyjemne pióro prowadzi nas przez wspaniałą fabułę pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji. Autorka napisała tę książkę w taki sposób, że do ostatniej strony niełatwo przewidzieć dalszą jej część.
Najbardziej w Magonii urzekło mnie jednak to, że wykreowane zostały naprawdę piękne postacie, których wyobrażanie sprawiało mi ogromną przyjemność. Pół ptaki- pół ludzie w najróżniejszych kolorach. Byłam przeszczęśliwa, kiedy mogłam zobaczyć w głowie, skrzydlatego człowieka z wymalowanymi na czole, pięknymi wzorami. Uwielbiam takie dziwne, a zarazem piękne połączenia.
A co byście powiedzieli na otwierające się drzwiczki w płucach, w których ptak zrobił sobie gniazdo? Czy spodobałaby się wam książka o podniebnej krainie, ludziach, a w zasadzie stworzeniach żyjących na statkach wśród chmur?
Jeśli tak to gorąco zachęcam do przeczytania tej opowieści.

Niewątpliwie przy czytaniu tej książki najlepiej będą bawić się osoby z bujną wyobraźnią, więc jeśli wyobrażenie sobie rzeczy wymienionych wyżej nie sprawiło wam problemu, to nie macie czego się bać!

Nie mam też serca nie wspomnieć o pięknej okładce, która wspaniale odbija światło.
Przypadkowo, na portalu lubimyczytac.pl znalazłam informację, że powstanie kolejna część Magonii, co mnie niezmiernie cieszy.

Mam nadzieję, że udało mi się was przekonać do tej lektury. :)
Do zobaczenia!

PS przepraszam za dziwne zaznaczenie tekstu na biało. Nie wiem co się stało.